Szukaj na tym blogu

WIKIPEDIA

Wyniki wyszukiwania

Translate

niedziela, 7 czerwca 2026

Dziecko we własnym świecie. O pięciolatku, który nie zawsze podąża za grupą cz.1

 

Przy stoisku z warzywami obserwowałam kilkuletniego chłopca. Biegł przed siebie, jakby podążał za myślą, którą tylko on znał. Za nim szła nastolatka, próbując go zatrzymać. Chwilę później podeszła kobieta, prawdopodobnie mama. Przykucnęła, spojrzała mu w oczy i powiedziała spokojnie, że zostało jeszcze kilka minut zakupów, po czym wrócą do domu. Chłopiec ruszył za rodziną, lecz po chwili znów się zatrzymał. Jego uwagę przyciągnęło coś zupełnie innego niż cel, który mieli przed sobą dorośli.

Ta krótka scena mogłaby wydarzyć się równie dobrze w przedszkolu.

Nauczyciel rozpoczyna zajęcia. Większość dzieci siedzi na dywanie. Jedno patrzy przez okno. Drugie obserwuje cień rzucany przez liście. Trzecie właśnie przypomniało sobie historię z wczoraj i próbuje opowiedzieć ją koledze.

Dorosły często interpretuje takie zachowania jako brak koncentracji, nieposłuszeństwo lub celowe ignorowanie poleceń. Tymczasem psychologia rozwojowa podpowiada, że rzeczywistość jest znacznie bardziej złożona.

Świat widziany oczami pięciolatka

Pięciolatek znajduje się w niezwykle interesującym okresie rozwoju. Coraz lepiej rozumie reguły społeczne, potrafi przewidywać proste konsekwencje swoich działań i zaczyna budować poczucie własnej odrębności. Jednocześnie jego zdolność do samokontroli, planowania oraz utrzymywania uwagi nadal intensywnie się rozwija.

Dorosły patrzy na świat przez pryzmat celu.

Dziecko patrzy na świat przez pryzmat doświadczenia.

Dorosły chce dojść do końca zakupów.

Dziecko zauważa błyszczące jabłka, dźwięk przesuwanego wózka, promień światła odbijający się od podłogi czy twarz przypadkowo spotkanej osoby. Wszystko to jest dla niego równie ważne jak cel, do którego zmierzają dorośli.

Takie spojrzenie na dzieciństwo odnajdujemy w teoriach Jeana Piageta. Szwajcarski psycholog uważał, że dziecko nie jest biernym odbiorcą wiedzy. Jest badaczem, który aktywnie konstruuje swoje rozumienie świata poprzez doświadczenie, eksperymentowanie i odkrywanie. Z perspektywy pięciolatka zatrzymanie się przy czymś interesującym nie jest stratą czasu. Jest nauką.

Nie oznacza to więc, że dziecko nie słucha.

Często oznacza jedynie, że jego uwaga została skierowana gdzie indziej.

Pięciolatek i jego bunt

Wielu nauczycieli zauważa, że około piątego roku życia dzieci stają się bardziej niezależne, częściej dyskutują, kwestionują polecenia i próbują decydować o sobie.

Nie jest to oznaka złego wychowania.

To naturalny etap rozwoju.

Dziecko odkrywa własną sprawczość. Zaczyna rozumieć, że ma własne zdanie, własne potrzeby i własne pomysły na działanie. Próbuje więc sprawdzić, gdzie przebiegają granice i jaką ma możliwość wpływania na otaczającą rzeczywistość.

Gdy pięciolatek nie wykonuje polecenia od razu, nie zawsze oznacza to bunt wobec dorosłego. Czasem jest pochłonięty własną aktywnością. Innym razem potrzebuje chwili na zakończenie rozpoczętego działania. Bywa również, że zwyczajnie testuje swoją niezależność.

Dlatego skuteczny nauczyciel nie pyta wyłącznie:

„Dlaczego mnie nie słucha?”

Pyta także:

„Co dzieje się teraz w świecie tego dziecka?”

Przedszkole – drugi dom czy laboratorium życia?

Często mówimy, że przedszkole jest drugim domem dziecka.

Jest w tym wiele prawdy, choć przedszkole nigdy nie zastąpi rodziny.

Można jednak spojrzeć na nie jeszcze inaczej.

Przedszkole jest pierwszą społecznością, do której dziecko świadomie należy poza własnym domem.

To tutaj po raz pierwszy doświadcza funkcjonowania w większej grupie. Uczy się dzielenia uwagi dorosłego z innymi dziećmi. Odkrywa, że nie zawsze może być pierwszy, że czasem trzeba poczekać, ustąpić lub znaleźć kompromis.

Można powiedzieć, że przedszkole jest laboratorium życia społecznego.

Bezpieczną przestrzenią stworzoną przez dorosłych po to, aby dziecko mogło ćwiczyć kompetencje potrzebne w dalszym życiu: współpracę, komunikację, samodzielność, odpowiedzialność i empatię.

W tym laboratorium błędy nie są porażką.

Są częścią procesu uczenia się.

Siła relacji i małych grup

Szczególnie interesującym środowiskiem rozwojowym są małe przedszkola oraz grupy mieszane wiekowo.

Choć często tworzy się je z powodów organizacyjnych, ich znaczenie pedagogiczne jest ogromne.

Młodsze dzieci uczą się od starszych.

Starsze odkrywają, że mogą pomagać, wspierać i być odpowiedzialne za innych.

Takie środowisko bardziej przypomina naturalne społeczności niż grupy składające się wyłącznie z rówieśników.

Właśnie tutaj warto odwołać się do teorii Lwa Wygotskiego, który podkreślał, że rozwój dziecka dokonuje się przede wszystkim w relacjach społecznych. Człowiek uczy się dzięki kontaktowi z innymi ludźmi. Dzieci rozwijają nowe umiejętności nie tylko dzięki nauczycielowi, ale również poprzez obserwowanie i współdziałanie z bardziej kompetentnymi rówieśnikami.

Z tej perspektywy przedszkole nie jest jedynie miejscem realizacji podstawy programowej.

Jest przestrzenią spotkania.

Miejscem, gdzie dziecko uczy się być częścią wspólnoty.

ADHD, spektrum autyzmu czy po prostu rozwój?

Współczesna wiedza psychologiczna pozwala coraz trafniej rozpoznawać trudności neurorozwojowe. Dzięki temu dzieci otrzymują potrzebne wsparcie znacznie wcześniej niż kiedyś.

Dziecko z ADHD może przejawiać:

  • trudności z utrzymaniem uwagi,
  • impulsywność,
  • nadmierną ruchliwość,
  • potrzebę ciągłej aktywności,
  • problemy z oczekiwaniem na swoją kolej.

Dziecko w spektrum autyzmu może wykazywać:

  • trudności w relacjach społecznych,
  • potrzebę przewidywalności i stałości,
  • nietypowe reakcje na bodźce,
  • szczególnie intensywne zainteresowania,
  • trudności z adaptacją do nagłych zmian.

Jednak pojedyncze zachowanie nigdy nie jest diagnozą.

Dziecko, które odchodzi od grupy, nie musi mieć ADHD.

Dziecko, które lubi bawić się samotnie, nie musi być w spektrum autyzmu.

Dziecko, które nie reaguje natychmiast na polecenie, nie musi mieć zaburzeń koncentracji.

Czasami mamy przed sobą po prostu pięciolatka rozwijającego się zgodnie z własnym tempem.

Rolą nauczyciela nie jest stawianie diagnoz.

Rolą nauczyciela jest obserwować, wspierać i tworzyć warunki do rozwoju.

Najpierw człowiek

W pedagogice łatwo skupić się na zachowaniu.

Znacznie trudniej dostrzec człowieka, który za tym zachowaniem stoi.

Dlatego warto przypomnieć myśl Janusza Korczaka, który przekonywał, że dziecko nie jest „przyszłym człowiekiem”, ale człowiekiem już teraz. Człowiekiem posiadającym własne emocje, potrzeby, lęki, marzenia i sposób postrzegania świata.

To spojrzenie zmienia perspektywę.

Przestajemy pytać wyłącznie:

„Jak sprawić, by dziecko słuchało?”

Zaczynamy pytać:

„Jak pomóc mu zrozumieć świat i odnaleźć w nim swoje miejsce?”

Być może właśnie tutaj znajduje się klucz do zrozumienia dzieci, które sprawiają wrażenie nieobecnych.

Nie dlatego, że żyją w innym świecie.

Lecz dlatego, że dopiero uczą się budować most między własnym światem a światem innych ludzi.

A rolą nauczyciela nie jest ten świat oceniać.

Rolą nauczyciela jest cierpliwie towarzyszyć dziecku w drodze, podczas której krok po kroku odkrywa ono, że warto wyjść ku innym. To właśnie w relacjach, poczuciu bezpieczeństwa i doświadczeniu bycia zauważonym rodzi się rozwój, którego nie da się zmierzyć żadnym testem ani zamknąć w żadnej diagnozie

niedziela, 17 maja 2026

DZIEŃ ŻYRAFY W PRZEDSZKOLU - 21 CZERWCA

DYLEMAT NAUCZYCIELA: JAK WYBRAĆ NAJLEPSZY PAKIET EDUKACYJNY DLA DZIECKA SZEŚCIOLETNIEGO?

    Współczesny nauczyciel wychowania przedszkolnego stoi dziś przed zadaniem znacznie bardziej złożonym niż jeszcze kilkanaście lat temu. Nie wystarczy już jedynie realizować podstawy programowej. Od nauczyciela oczekuje się dziś, że będzie przewodnikiem, psychologiem, mentorem i organizatorem procesu edukacyjnego, który ma przygotować dziecko nie tylko do szkoły, ale i do życia.

Jednym z najważniejszych wyborów, przed jakimi staje pedagog pracujący z sześciolatkami, jest decyzja o wyborze odpowiedniego pakietu edukacyjnego.

I właśnie tutaj pojawia się prawdziwy dylemat.

Między teorią a praktyką

Na rynku dostępnych jest wiele propozycji. Kolorowe, atrakcyjne wizualnie, obiecujące wszechstronny rozwój dziecka. Każdy wydawca zapewnia o skuteczności swojego programu. Jednak nauczyciel wie, że za piękną okładką musi kryć się coś więcej.

Bo pakiet edukacyjny nie może być jedynie zbiorem kart pracy.

Powinien:

  • rozwijać kompetencje poznawcze,
  • wspierać rozwój emocjonalny,
  • kształtować samodzielność,
  • rozwijać motorykę małą,
  • przygotowywać do nauki czytania i pisania,
  • wspierać kreatywność,
  • być elastyczny wobec potrzeb grupy.

Nauczyciel zadaje sobie więc pytania:

Czy ten program nie będzie zbyt trudny?
Czy nie ograniczy twórczości dzieci?
Czy pozwoli mi realizować własne pomysły?
Czy będzie wsparciem, czy kolejnym obowiązkiem?

To nie są banalne rozterki. To odpowiedzialność za pierwszy etap edukacyjnej drogi dziecka.

Dziecko w centrum wyboru

Dobry nauczyciel wie, że każde dziecko rozwija się inaczej. Jedno potrzebuje większej stymulacji intelektualnej, inne wsparcia emocjonalnego, jeszcze inne czasu.

Dlatego wybór pakietu to decyzja strategiczna.

Program powinien:

  • wspierać indywidualizację,
  • angażować różne style uczenia się,
  • budować pewność siebie,
  • uczyć współpracy,
  • dawać nauczycielowi narzędzia, a nie narzucać sztywnych schematów.

W praktyce oznacza to konieczność wielogodzinnej analizy materiałów, porównań, konsultacji i refleksji.

Dylemat nauczyciela – między sercem a rozsądkiem

Każdy pedagog chce wybrać najlepiej. Jednak rzeczywistość bywa trudna:

  • ograniczony budżet placówki,
  • oczekiwania dyrekcji,
  • potrzeby rodziców,
  • poziom grupy,
  • własne doświadczenia.

Nauczyciel rozważa:
czy postawić na tradycję,
czy na nowoczesność,
czy wybrać prostotę,
czy kompleksowość.

To wybór, który wpływa nie tylko na organizację pracy, ale przede wszystkim na komfort dzieci.

Czy istnieje rozwiązanie idealne?

Prawdopodobnie nie.

Istnieją jednak programy, które starają się odpowiedzieć na współczesne potrzeby edukacyjne bardziej kompleksowo niż inne.

Jednym z nich jest pakiet „HOP! do szkoły” wydawnictwa Nowa Era KARTY PRACY, GRAFOMOTORYKA , PROJEKTOWNIK

Jako nauczycielka, która długo analizowała dostępne możliwości, dostrzegam w nim:

  • szerokie wsparcie rozwoju dziecka,
  • nowoczesne podejście,
  • nacisk na emocje i relacje,
  • praktyczne przygotowanie szkolne,
  • bogate zaplecze dla nauczyciela,
  • atrakcyjne materiały dla dzieci.

Nie oznacza to, że wybór powinien być automatyczny. Każda grupa jest inna. Każdy nauczyciel ma własny styl pracy.

Ale warto przyjrzeć się tej propozycji.

Być może właśnie tam znajdziesz rozwiązanie, które odpowie na Twoje potrzeby, rozwieje część zawodowych dylematów i stanie się realnym wsparciem w codziennej pracy.

Drogi Nauczycielu…

Wybór pakietu edukacyjnego to nie tylko decyzja organizacyjna.

To decyzja o tym, jak będzie wyglądał świat dziecka u progu szkolnej przygody.

Dlatego warto wybierać świadomie, odpowiedzialnie i z otwartością.

Jeśli stoisz właśnie przed tym wyborem — zajrzyj do propozycji Nowej Ery.

Może właśnie „HOP! do szkoły” okaże się tym pakietem, który najlepiej odpowie na potrzeby Twoje i Twoich podopiecznych.

Bo nauczyciel wybiera nie tylko materiały.

Nauczyciel wybiera przyszłość dziecka.

WARTO PRZECZYTAĆ

Dziecko we własnym świecie. O pięciolatku, który nie zawsze podąża za grupą cz.1

  Przy stoisku z warzywami obserwowałam kilkuletniego chłopca. Biegł przed siebie, jakby podążał za myślą, którą tylko on znał. Za nim szł...

POLECANE KSIĄŻKI

  • 1. Kowalska, Anna. „Pierwsze dni w przedszkolu”. Warszawa: Wydawnictwo ABC, 2020. Książka przeznaczona dla dzieci w wieku przedszkolnym, pomagająca przejść przez pierwsze dni w przedszkolu. Dzięki prostym ilustracjom i tekstowi, dzieci mogą zrozumieć, co je czeka i jak poradzić sobie z nowymi wyzwaniami. Opowiada o emocjach, które mogą towarzyszyć maluchom, takich jak strach przed nowym środowiskiem, tęsknota za rodzicami czy pierwsze przyjaźnie.
  • 2. Nowak, Katarzyna. „Wielka przygoda Małego Misia w przedszkolu”. Kraków: Wydawnictwo Złote Pióro, 2018. Książka opowiada o małym misiu, który po raz pierwszy idzie do przedszkola. Dzieci towarzyszą mu w odkrywaniu nowych rówieśników, nauczycieli oraz codziennych aktywności. Książka jest pełna kolorowych ilustracji, które w sposób angażujący przedstawiają przedszkolne życie. Dzięki tej lekturze dzieci mogą poczuć się pewniej, wiedząc, czego się spodziewać w nowym miejscu.
  • 3. Pietrzyk, Krzysztof. „Tosia idzie do przedszkola”. Poznań: Wydawnictwo Mały Książę, 2019. Historia Tosi, małej dziewczynki, która zaczyna chodzić do przedszkola. Książka opisuje jej codzienne doświadczenia, relacje z innymi dziećmi oraz nauczycielami. Jest to opowieść o adaptacji, oswajaniu się z nowym otoczeniem i odkrywaniu radości z zabawy i nauki w grupie rówieśników. Książka pomaga dzieciom przygotować się do zmian i rozwijać umiejętności społeczne.
  • 4. Wiśniewska, Monika. „Co się dzieje w przedszkolu?”. Łódź: Wydawnictwo Bajka, 2021. Ta książka to przewodnik po życiu przedszkolnym. Dzieci uczą się o tym, jak przebiegają dni w przedszkolu, jakie zajęcia i zabawy je czekają. Książka jest napisana w formie pytań i odpowiedzi, dzięki czemu maluchy mogą angażować się w interakcję z tekstem. Pomaga rozwiać obawy związane z początkiem przedszkolnej edukacji i przygotowuje dzieci na wszelkie zmiany, które z nią wiążą.
  • 5.Zawisza, Marta. „Pierwszy dzień w przedszkolu”. Gdańsk: Wydawnictwo Dziecięce, 2017. Opowieść o dziecku, które po raz pierwszy stawia krok w przedszkolu. Dzięki prostemu językowi, książka jest dostępna dla najmłodszych dzieci. Zawiera ilustracje, które obrazują codzienne życie w przedszkolu – od porannego przyjścia, przez wspólne zabawy, po pożegnanie na koniec dnia. To doskonała lektura dla dzieci, które zaczynają swoją przygodę z przedszkolem, a także dla rodziców, którzy chcą je wesprzeć w adaptacji.

ŻYWIENIE W PRZEDSZKOLU

Nowe rozporządzenie dotyczące wyżywienia w przedszkolach w Polsce – szczegółowa analiza zmian, wymagań i wpływu na praktykę Data wejścia w życie i zakres obowiązywania Nowe rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 16 lutego 2026 r. w sprawie grup środków spożywczych przeznaczonych do sprzedaży dzieciom i młodzieży w jednostkach systemu oświaty oraz wymagań, jakie muszą spełniać środki spożywcze stosowane w ramach żywienia zbiorowego dzieci i młodzieży, zostało podpisane 16 lutego 2026 r. i opublikowane w Dzienniku Ustaw pod pozycją 197. Przepisy te wejdą w życie z początkiem nowego roku szkolnego, czyli 1 września 2026 r. Rozporządzenie zastępuje dotychczasową regulację z 26 lipca 2016 r., wprowadzając szereg istotnych zmian zarówno w zakresie żywienia zbiorowego, jak i asortymentu produktów dostępnych w sklepikach szkolnych oraz automatach vendingowych. Zakres obowiązywania nowego aktu prawnego obejmuje wszystkie jednostki systemu oświaty, czyli zarówno przedszkola publiczne, jak i niepubliczne, szkoły podstawowe i ponadpodstawowe (z wyłączeniem szkół dla dorosłych), bursy, internaty oraz zakłady specjalne i wychowawcze. Oznacza to, że nowe wymagania dotyczące żywienia dzieci i młodzieży mają charakter powszechny i obejmują wszystkie placówki, które realizują zadania opiekuńczo-wychowawcze i edukacyjne w ramach systemu oświaty.